Krew na ratunek: Łódzcy naukowcy opracowują test na zatrucia chemiczne

Łódzcy naukowcy pracują nad szybkim testem na trujące substancje – przełom dla bezpieczeństwa

Rozwój technologii medycznych nabiera tempa także w naszym mieście. Zespół badawczy z Uniwersytetu Łódzkiego we współpracy z wojskiem opracowuje urządzenie, które pozwoli błyskawicznie rozpoznać zatrucie groźnymi środkami chemicznymi.
Ta innowacja ma szansę trafić do służb ratunkowych w całej Polsce i znacząco podnieść poziom bezpieczeństwa podczas zagrożeń chemicznych.

GNOFOS – łódzki projekt, który może ratować życie

Nowe narzędzie diagnostyczne powstaje w ramach projektu GNOFOS, finansowanego z programu państwowego „PERUN – Nowe technologie w obszarze bezpieczeństwa i obronności państwa”.
Łódzki zespół został wybrany spośród wielu kandydatów, co potwierdza wysoką ocenę potencjału rozwiązania. Zaangażowanie polskiej armii świadczy o strategicznym charakterze przedsięwzięcia.

Groźne związki – szybka identyfikacja kluczowa dla ratowania zdrowia

Związki zwane fosforoorganicznymi to jedne z najniebezpieczniejszych substancji stosowanych jako broń chemiczna. Atakują układ nerwowy i mogą doprowadzić do śmierci w krótkim czasie.
Dotychczasowe procedury diagnostyczne były skomplikowane i czasochłonne, co utrudniało szybką pomoc.
Nowa technologia pozwoli wykryć obecność tych związków w organizmie zaledwie z jednej kropli krwi w ciągu kilku minut. To ogromna zmiana dla ratowników, którzy dotąd musieli korzystać z dużych, stacjonarnych laboratoriów.

Jak działa przenośny zestaw diagnostyczny?

Sercem projektu jest kompaktowe urządzenie przypominające glukometr znany diabetykom. Do wykonania testu wystarczy minimalna ilość krwi, a wynik jest uzyskiwany niemal natychmiast.
Zestaw zaprojektowano z myślą o pracy w terenie – jest odporny na trudne warunki i maksymalnie uproszczony w obsłudze, by mógł z niego korzystać każdy ratownik, strażak czy żołnierz nawet w stresujących sytuacjach.
Taka technologia pozwala na szybką decyzję o wdrożeniu odpowiedniego leczenia lub ewakuacji poszkodowanego jeszcze przed przyjazdem do szpitala.

Wsparcie finansowe i znaczenie dla mieszkańców

Ministerstwo Obrony Narodowej przyznało projektowi ponad 15 milionów złotych na rozwój i wdrożenie innowacyjnej technologii.
To inwestycja nie tylko w bezpieczeństwo państwa, lecz także w codzienną ochronę mieszkańców regionu – urządzenie może być wykorzystywane podczas awarii przemysłowych, pożarów czy wypadków z udziałem substancji toksycznych.
W praktyce oznacza to, że służby z Łodzi i okolic będą miały dostęp do narzędzia, które może decydować o życiu i zdrowiu poszkodowanych już na miejscu zdarzenia.

Co dalej? Kiedy nowa technologia trafi do służb?

Prace nad urządzeniem są na zaawansowanym etapie i obejmują zarówno testy laboratoryjne, jak i przygotowanie do wdrożenia w warunkach terenowych. Docelowo technologia ma trafić do ratowników i wojska w całym kraju, a łódzcy naukowcy liczą, że ich wynalazek stanie się standardowym wyposażeniem w akcjach związanych z zagrożeniem chemicznym.
O postępach projektu będziemy na bieżąco informować naszych czytelników.

Dla mieszkańców Łodzi i regionu to jasny sygnał, że lokalna nauka pracuje nad rozwiązaniami, które mogą realnie wzmocnić bezpieczeństwo każdego z nas.

Źródło: Urząd Miasta Łodzi