66-letni mieszkaniec Zgierza stoi w obliczu poważnych zarzutów, które mogą zakończyć się dla niego karą do pięciu lat więzienia.
W przeciągu zaledwie czterech miesięcy mężczyzna ten zdołał dokonać licznych kradzieży, które przyniosły mu nielegalny zysk w wysokości około 20 tysięcy złotych.
Seria kradzieży w lokalnym dyskoncie
Policja zatrzymała 66-latka 9 września, po tym jak od maja do sierpnia regularnie okradał jeden z lokalnych dyskontów spożywczych. Jak wynika z dochodzenia, jego celem była Biedronka na Rudunkach w Zgierzu.
W wyniku tych działań, sklep poniósł straty szacowane na ponad 20 tysięcy złotych. Funkcjonariusze otrzymali zgłoszenie o podejrzanym mężczyźnie, który regularnie okradał sklep. Jego działania były skoncentrowane głównie na jednej z placówek.
Przełomowe dowody z monitoringu
Przełom w sprawie nastąpił dzięki nagraniom z kamer monitoringu sklepowego. To właśnie dzięki nim policja zdołała zidentyfikować sprawcę. Właścicielka sklepu przekazała nagrania funkcjonariuszom, co umożliwiło szybkie namierzenie złodzieja.
Mężczyzna został aresztowany w swoim domu, całkowicie nie spodziewając się wizyty stróżów prawa. Zaskoczenie było na tyle duże, że nie stawiał żadnego oporu podczas zatrzymania.
Przyszłość 66-latka w rękach wymiaru sprawiedliwości
Po zatrzymaniu mężczyzna trafił do policyjnej celi, gdzie zostały mu postawione zarzuty związane z kradzieżami. Teraz przed sądem będzie musiał odpowiedzieć za swoje czyny, co w najgorszym wypadku może oznaczać dla niego pięcioletni pobyt za kratkami.
