Akt brutalnego przemocy na 14-letnim chłopcu – film z bulwersującej sceny krąży w sieci

Przerazające nagranie, które pojawiło się niedawno w sieci, wywołuje falę oburzenia. Film pokazuje grupę nastolatków z Łodzi, którzy brutalnie atakują 14-letniego szkolnego kolegę. Zarówno policja, jak i kuratorium oświaty, podjęły już działania w tej sprawie.

Dramatyczne wydarzenia miały miejsce w samym sercu Łodzi. Scena zbiorowego pobicia młodego chłopca została uwieczniona w parku Sienkiewicza. Nagranie z tych przerażających scen udostępnił na swoim profilu społecznościowym łódzki działacz społeczny, Adrian Błaszczyk. Dzięki jego interwencji udało się nawiązać kontakt z poszkodowanym 14-latkiem oraz jego matką.

Młody chłopiec planował spotkanie ze swoimi przyjaciółmi w centrum miasta. Jednak to nie oni się tam pojawili, ale siedmioro innych nastolatków – cztery dziewczyny i trzech chłopców. Ci ostatni, według filmu z pobicia, mogli mieć podobny wiek co ich ofiara. Wszyscy razem udali się do parku Sienkiewicza, gdzie rozpoczęło się znęcanie nad 14-latkiem. Chłopca kopano, bito, a nawet opluwano. W tych okrutnych działaniach uczestniczyły również dziewczyny.

Potwierdzeniem tych zdarzeń jest relacja samego poszkodowanego, który wyjaśnia, że padł ofiarą tak zwanej 'wystawki’, czyli zemsty za zerwanie z dziewczyną. Adrian Błaszczyk podaje, że wśród rówieśników krążyły pogłoski, iż chłopiec mówił nieprzyjemne rzeczy na temat swojej byłej dziewczyny – co on jednak stanowczo zaprzeczał.

Jeszcze bardziej porażający jest fakt, że poszkodowany kilka lat wcześniej przeszedł operację biodra z powodu martwicy kości. Jego oprawcy celowali w chorą nogę. Adrian Błaszczyk zidentyfikował osoby odpowiedzialne za ten atak, które prawdopodobnie uczęszczają do Szkoły Podstawowej nr 70 w Łodzi. Właśnie tam dowiedział się, że dyrekcja szkoły powiadomiła o sprawie policję oraz kuratorium.

Mama pobitego chłopca również zgłosiła sprawę do policji. Anna Skopińska, rzecznik prasowy łódzkiego Kuratorium Oświaty, poinformowała natomiast, że według informacji, które otrzymała od dyrektorów, sprawcy pobicia nie byli uczniami ani Szkoły Podstawowej nr 70, ani Szkoły Podstawowej nr 173.

Policja podjęła interwencję i sprawcy zostali zatrzymani.