Policjant w czasie wolnym odzyskał skradziony samochód i ujął złodzieja

29 czerwca 2026 roku stał się dniem pełnym napięcia i determinacji dla funkcjonariusza z łódzkiej komendy, który przypadkowo natrafił na ślad skradzionego samochodu. W trakcie prywatnej podróży ulicą Szczecińską, policjant zauważył Hyundaia, który do złudzenia przypominał pojazd zaginiony na początku czerwca w dzielnicy Retkinia. Niezwłocznie poinformował o tym fakcie swoich przełożonych i rozpoczął śledzenie auta. Po sprawdzeniu numerów rejestracyjnych okazało się, że tablice były fałszywe, co potwierdziło podejrzenia funkcjonariusza.

Pościg na autostradzie

Samochód, nieświadomy obserwacji, skierował się na drogę ekspresową S-14, a następnie na autostradę A-2 w kierunku Warszawy. Policjant, zachowując bezpieczną odległość, podążał za nim, przekazując jednocześnie dokładne informacje o trasie i rysopisie kierowcy innym zaangażowanym funkcjonariuszom. Wkrótce sytuacja zaczęła się komplikować, gdy pojawił się Saab, który nagle włączył się do ruchu, jakby próbując zakłócić śledzenie. Policjant natychmiast poinformował o tym swoich kolegów, co umożliwiło im dalsze monitorowanie sytuacji.

Zmiana taktyki i nieoczekiwane przeszkody

Po kilku kilometrach Saab pojawił się ponownie, stojąc na poboczu, co było wyraźnym znakiem, że kierowca Hyundai’a próbował zmylić funkcjonariusza. Trasa prowadziła przez coraz węższe drogi, aż w końcu Hyundai wjechał do rowu. Kierowca porzucił pojazd i zaczął uciekać pieszo w stronę lasu. Funkcjonariusze, którzy dołączyli do obserwacji, natychmiast rozpoczęli pościg pieszy. Uciekinier kierował się w stronę zaparkowanego nieopodal ciemnego auta, które okazało się tym samym Saabem, jaki wcześniej utrudniał pościg.

Zatrzymanie i odkrycie dowodów

Na miejscu pojawiły się dodatkowe siły policyjne z łódzkiej komendy, które zablokowały drogę ucieczki. W Saabie odkryto różne przedmioty, które mogły służyć do przestępstwa, w tym kominiarkę, lornetki, pałki i telefony. Po dokładnym sprawdzeniu, okazało się, że Hyundai był rzeczywiście tym skradzionym pojazdem z Retkini. Obaj kierowcy zostali zatrzymani i postawiono im zarzuty kradzieży oraz pomocnictwa. Śledztwo jest kontynuowane przez Wydział do Walki z Przestępczością Samochodową Komendy Miejskiej Policji w Łodzi.

Cała sytuacja dowodzi, że policjant pozostaje wierny swojej służbie nawet poza godzinami pracy. Dzięki jego bystrości i zaangażowaniu skradziony samochód powrócił do prawowitego właściciela, a przestępcy zostali postawieni przed wymiarem sprawiedliwości.

Źródło: Komenda Miejska Policji w Łodzi – Portal polskiej Policji