Kradzież na budowie: Dług w towarze czy przestępstwo?

Mieszkańcy ulicy Hutniczej zostali poruszeni ostatnimi wydarzeniami na lokalnym placu budowy. Doszło tam do kradzieży materiałów budowlanych, co nie tylko wzbudziło niepokój, ale także zainicjowało szeroko zakrojoną akcję policji. Zdarzenie miało miejsce 23 lutego 2026 roku, kiedy to kamery monitoringu zarejestrowały bus firmy remontowo-budowlanej, z którego trzej mężczyźni wynosili paczki styropianu.

Decydujące działania policji i przyznanie się właściciela

Reakcja funkcjonariuszy była szybka i zdecydowana. Wydział Wywiadowczy zidentyfikował właściciela podejrzanej firmy, 34-letniego mężczyznę, który przyznał się do działań, twierdząc, że podjął te kroki z powodu nieuregulowanych należności. Zaległość w wysokości 12 tysięcy złotych skłoniła go do zabrania materiałów jako formy rekompensaty. W momencie zatrzymania obecny był także jego 29-letni pracownik, który twierdził, że nie wiedział o nielegalnym charakterze akcji.

Odzyskanie skradzionych materiałów budowlanych

W toku śledztwa 34-latek zgodził się współpracować i ujawnił miejsce przechowywania skradzionych rzeczy. Policja skierowała swoje działania do gminy Wola Krzysztoporska, gdzie na terenie działki należącej do klientki, dla której mężczyzna miał wykonywać prace ociepleniowe, znaleziono 65 paczek styropianu. Lokalizacja znaleziska tłumaczyła dostęp podejrzanego do garażu, gdzie złożono materiały.

Ujęcie trzeciego sprawcy

Śledztwo kontynuowano, co doprowadziło do zidentyfikowania i zatrzymania trzeciego mężczyzny. 39-latek ukrywał się na strychu jednej z posesji, gdzie próbował zmylić policję, chowając się pod stosami ubrań. Okazało się, że już wcześniej był poszukiwany za inne kradzieże.

Skutki i konsekwencje prawne kradzieży

Dochody śledztwa wykazały, że 34-latek niejednokrotnie odwiedzał plac budowy, aby zabrać różne materiały, co łącznie przyniosło straty sięgające 4000 złotych. Owa nielegalna działalność obejmowała kradzież 65 paczek styropianu, 50 listew przyokiennych oraz 4 rolek siatki z włókna szklanego. W śledztwie ustalono także, że wszyscy trzej mężczyźni działali wspólnie, z czego 29-latek uczestniczył w czterech wizytach na miejscu, a 39-latek w dwóch. Wszyscy podejrzani usłyszeli zarzuty, które mogą skutkować karą do 5 lat pozbawienia wolności.

Źródło: Informacje Komenda Miejska Policji w Piotrkowie Trybunalskim